Pistolety hukowe

Wyświetlono wypowiedzi znalezione dla zapytania: Pistolety hukowe




Temat: Jak policja w photoshopie rozmnożyła marihuanę
Policja często nadużywa przekazu
Policja często nadużywa przekazu. Ileż to razy widzimy w TV "arsenał bandyty",
na który składają się całkowicie legalne przedmioty, takie jak karabinki
pneumatyczne (tzw. wiatrówki - można ich mieć dowolną ilość, jeśli energia
pocisku nie przekracza 17 dżuli), pistolety hukowe bądź startowe (również
dostępne bez zezwolenia) itd. Zdarzają się nawet zwykłe... scyzoryki!!! Aż się
boję, co Policja mogła by znaleźć u mnie w domu - mam "wiatrówkę", do tego ze
dwie paczki śrutu, a co gorsza w kuchennej szufladzie kilka dobrze
naostrzonych noży! Przeczytaj wszystkie odpowiedzi z tego tematu



Temat: jakie typy broni do wystrzeliwania racy?
jakie typy broni do wystrzeliwania racy?
chciałabym się dowiedzieć jakie rodzaje broni, na które nie jest potrzebne zezwolenie, można zaopatrzyć w nakładkę do wytrzeliwania kolorowych rac

z tego co wyczytałam w grę wchodzą tylko pistolety hukowe

zastanawiam się czy jest taka możliwości w przypadku:
- wiatrówki
- pistolet z pojemnikiem gazowym (coś innego niż pistolet gazowy)

a przy okazji mam takie pytanie: czy pistolet hukowy może kogoś zranić (tzn. w sytuacji gdy nie ma w nim racy tylko "normalna" amunicja hukowa)? Przeczytaj wszystkie odpowiedzi z tego tematu



Temat: gdzie w Toruniu kupię pistolet .. hukowy? :)
Pozwolę sobie wstawić moje zdanie.
Lubię pistolety hukowe i jestem szczęśliwym posiadaczem takowego (zakupiony za
dawnych czasów w Olsztynie).
Pierwsze: tylko na długie naboje !
Drugie: a, o takiej firmie (Rug Riello), nie słyszałem, ale sobie sprawdzę;
Trzecie: żeby te fajerwerki do wystrzeliwywania z takiego pistoletu były
odrobinę tańsze...
Przeczytaj wszystkie odpowiedzi z tego tematu



Temat: lublinek ma skrzydaltego ochroniarza
lublinek ma skrzydaltego ochroniarza
Lublinek ma skrzydlatego ochroniarza

Na straży bezpieczeństwa pasażerów lotniska Lublinek stanął ważący 700
gramów Pinio - jastrząb gołębiarz "w trzecim piórze" (czyli trzylatek).

Zarząd portu lotniczego im. Władysława Reymonta nawiązał współpracę z
sokolnikiem, który będzie płoszyć z okolic pasa startowego wszelkie
zagrażające samolotom ptactwo.

- Może jest mały, ale to prawdziwy bandyta wśród drapieżników i nawet z
dwukrotnie cięższym bażantem sobie radzi - zapewnia Robert Puławski,
właściciel jastrzębia. - Na lotnisku nie będziemy jednak polować. Pinio
będzie tylko straszył szpaki, gawrony, mewy, sroki i innych nieproszonych
gości. Wystarczy, że parę razy przeleci nad lotniskiem i nie będzie po nich
śladu. Boją się samej jego sylwetki na tle nieba.

Dla turbośmigłowych samolotów lądujących na Lublinku ptaki stanowią poważne
zagrożenie. Wessane przez silnik maszyny mogą doprowadzić do katastrofy.
Każde lotnisko stara się więc pozbyć skrzydlatych gości z okolic swoich pasów
startowych.

- Dotąd wykorzystywaliśmy do tego pistolety hukowe i specjalną "szczekaczkę",
która emituje dźwięki, jakie wydają ptaki w zagrożeniu. Po pomoc sokolnika
sięgnęliśmy, bo lotnisko powiększa swoją powierzchnię i te środki okazują się
już niewystarczające. Dziś dyżurny dziesięć razy wyjeżdżał, żeby strzelać z
hukowca - mówi Miłosz Wika, rzecznik prasowy Lublinka.

Pinio nie będzie na stałym etacie. Sokolik będzie odwiedzał Lublinek tylko w
razie potrzeby i w okresach wzmożonej migracji ptactwa.

www.naszemiasto.pl
Przeczytaj wszystkie odpowiedzi z tego tematu



Temat: Niebezpieczny wąwóz
Nie umiemy wspólistnieć z psami ...
[na poczatku chciałem napisać współzyć - ale na forum są osoby którym to sie
może dziwnie kojarzyć ...;) ]

W mieście wiedza o psach ludzi którzy ich nie posiadaja jest znikoma. Mam na
mysli przedewszystkim wiedzę o psychice i zachowaniu.
- to, że pies szczeka, wcale nie znaczy, że chce ugryźć, a to, że akurat nie
szczeka, nie znaczy, ze jest 'łagodny' ...
- pies biegający 'luzem' jest bardziej 'wyluzowany' ;) - bo ma wybór - w kazedj
chwili może uciec - pies na smyczy zawsze będzie bardziej 'agresywny' - bo musi
przebywac tam, gdzie jego opiekun i nie ma mozliwości oddalenia sie od
potencjalnego źródła zagrożenia
- większość psów rzeczywiście reaguje pobudzeniem, szczekaniem itp na wszelkie
odchylenia od stanu 'normalnego' (nie chcę nikogo obrażać) - tak traktowany
jest człowiek pijany, gwałtownie gestykujujacy, a nawet intensywnie pachnący,
tak traktowani są również niestety niepełnosprawni - ale jeszce raz podkreślam -
pies poprzez szczekanie tylko 'oznacza' taki 'obiekt' opiekunowi - w ogromnej
większości bez śladów agresji ...
- Rowerzyści: większość psów ma rzeczywiście wrodzony instynkt pogoni.
Charakterystyczne w wypowiedziach rowerzystów jest jednak to słowo: "PRAWIE"
mnie ugryzł. Zaręczam, że duży pies gdyby chciał ugryźć to by ugryzł - i trochę
pieprzu niewiele zmieniło by jego nastawienie ... [dla osób chcących się jednak
zabezpieczyć - polecam pistolety hukowe - większość nieszkolonych psów na nie
zareaguje - a przed szkolonym zazwyczaj nie trzeba się bronić]. Sam jeżdżę
często na rowerze - często z psem ... Wśród rowerzystów niestety też są osoby
bezmyślne - jeśli idę czy jadę z psem na smyczy - to czy koniecznie inny
rowerzysta musi pedem przejeżdżać pół metra odemnie jeśli ma wiele innych
możliwości - czy to takie dziwne, że w takich sytuacjach pies zaszczeka ? ...
- zupełnie odmiennie zachowują się dorosłe psy w stosunku do innych psów tej
samej płci - tu w większości nie ma żartów !
- niestety w naszym mieście nie ma terenów gdzie psy mogły by się swobodnie
wybiegać !
Na koniec:
- Doskonale rozumiem, że nie każdy lubi, gdy obcy pies go obwąchuje, a tym
bardziej obszczekuje, dlatego 'w mieście' zawsze chodzę z psem na smyczy
(spacerowej - tj. rozciąganej do 6m) i nigdy w kagańcu (poza scisłym centrum) -
ze wzgledu na inne, zazwyczaj pozbawione opieki psy ... Conajmniej 2 razy w
tygodniu wyjeżdżam z psem poza miasto aby się wybiegał - ale
takich 'bezpiecznyc' terenów jest też coraz mniej ...
I naprawdę na koniec: Brak wiedzy o psach jest totalny - przydałoby się
przynajmniej jakieś minimalne 'przysposobienie do zycia z psem' w szkołach -
dla obopólnego bezpieczeństwa, ale również wzrostu kultury ...
Przeczytaj wszystkie odpowiedzi z tego tematu



Temat: Niebezpieczny wąwóz
do leszeke
W mieście wiedza o psach ludzi którzy ich nie posiadaja jest znikoma. Mam na
mysli przedewszystkim wiedzę o psychice i zachowaniu.
- to, że pies szczeka, wcale nie znaczy, że chce ugryźć, a to, że akurat nie
szczeka, nie znaczy, ze jest 'łagodny' ...
- pies biegający 'luzem' jest bardziej 'wyluzowany' ;) - bo ma wybór - w kazedj
chwili może uciec - pies na smyczy zawsze będzie bardziej 'agresywny' - bo musi
przebywac tam, gdzie jego opiekun i nie ma mozliwości oddalenia sie od
potencjalnego źródła zagrożenia
- większość psów rzeczywiście reaguje pobudzeniem, szczekaniem itp na wszelkie
odchylenia od stanu 'normalnego' (nie chcę nikogo obrażać) - tak traktowany
jest człowiek pijany, gwałtownie gestykujujacy, a nawet intensywnie pachnący,
tak traktowani są również niestety niepełnosprawni - ale jeszce raz podkreślam -
pies poprzez szczekanie tylko 'oznacza' taki 'obiekt' opiekunowi - w ogromnej
większości bez śladów agresji ...
- Rowerzyści: większość psów ma rzeczywiście wrodzony instynkt pogoni.
Charakterystyczne w wypowiedziach rowerzystów jest jednak to słowo: "PRAWIE"
mnie ugryzł. Zaręczam, że duży pies gdyby chciał ugryźć to by ugryzł - i trochę
pieprzu niewiele zmieniło by jego nastawienie ... [dla osób chcących się jednak
zabezpieczyć - polecam pistolety hukowe - większość nieszkolonych psów na nie
zareaguje - a przed szkolonym zazwyczaj nie trzeba się bronić]. Sam jeżdżę
często na rowerze - często z psem ... Wśród rowerzystów niestety też są osoby
bezmyślne - jeśli idę czy jadę z psem na smyczy - to czy koniecznie inny
rowerzysta musi pedem przejeżdżać pół metra odemnie jeśli ma wiele innych
możliwości - czy to takie dziwne, że w takich sytuacjach pies zaszczeka ? ...
- zupełnie odmiennie zachowują się dorosłe psy w stosunku do innych psów tej
samej płci - tu w większości nie ma żartów !
- niestety w naszym mieście nie ma terenów gdzie psy mogły by się swobodnie
wybiegać !
Na koniec:
- Doskonale rozumiem, że nie każdy lubi, gdy obcy pies go obwąchuje, a tym
bardziej obszczekuje, dlatego 'w mieście' zawsze chodzę z psem na smyczy
(spacerowej - tj. rozciąganej do 6m) i nigdy w kagańcu (poza scisłym centrum) -
ze wzgledu na inne, zazwyczaj pozbawione opieki psy ... Conajmniej 2 razy w
tygodniu wyjeżdżam z psem poza miasto aby się wybiegał - ale
takich 'bezpiecznyc' terenów jest też coraz mniej ...
I naprawdę na koniec: Brak wiedzy o psach jest totalny - przydałoby się
przynajmniej jakieś minimalne 'przysposobienie do zycia z psem' w szkołach -
dla obopólnego bezpieczeństwa, ale również wzrostu kultury ...



no nie - jak czytam Twoje rozumienie psychiki psa to mnie szał ogarnia...
po 1) gdzie jest prawo - każdy pies musi w miejscu publicznym biegać w kagańcu -
i to jest psi obowiazek właściciela !
po 2 ) gdzie jest k...straż miejska egzekwująca ten cholerny obowiązek?
bezwzględność szybko załatwiłaby ten problem
po 3) " pies biegający 'luzem' jest bardziej 'wyluzowany' ;) - bo ma wybór - w
kazedj chwili może uciec - pies na smyczy zawsze będzie bardziej 'agresywny' -
bo musi przebywac tam, gdzie jego opiekun i nie ma mozliwości oddalenia sie od
potencjalnego źródła zagrożenia"
- każdy pies jest łowcą i KAŻDY niewytresowany pies (których jest 99 %) będzie
gonił poruszający się obiekt - rower lub biegnące dziecko. pies bez smyczy jest
wyluzowany a na smyczy zestresowany? psa trzeba tresować, aby mieć pewność, że
mamy nad nim PEŁNĄ kontrolę ! i nie chodzi to o dobre samopoczucie psychiczne
pieska lecz o odpowiedzialność i świadomość właściciela! a że takich matołów z
psami jest tyle i matołowatych psów (99%) to dlatego strach wyjść na spacer z
dzieckiem.


pies jest zwierzęciem Przeczytaj wszystkie odpowiedzi z tego tematu
Powered by WordPress, © nudniejszy